środa, 3 grudnia 2014

Rozdział I - ''Amnezja?''

Rozdział I - Amnezja?

Witam, oto mój pierwszy blog z opowieściami yaoi, proszę o komentowanie :3 Następnym razem wrzucę wygląd i informacje postaci.

''Na czarno-białym boju placu,
Stoi król w swym pałacu.
W yin i yang'u  cieniem stąpa,
Dama silna oraz mądra''

Był piękny, wiosenny dzień 2016 roku. Popołudnie, klasa 2-1 właśnie skończyła lekcje. Saito Seiji właśnie idzie w kierunku metra. Po drodze podziwia otaczającą go przyrodę, która mocno wdaje się we znaki. W metrze stali ludzie otoczeni barwami szarości. Kolorowy świat, a szare, nudne życie. Wszyscy się spieszą, sami nie wiedzą, czego im potrzeba. Saito wolnym krokiem wyszedł z metra i idzie w kierunku domu. Był zaledwie parę metrów od niego, wokół było pusto i cicho, żadnych ludzi. Saito kątem oka spostrzegł czarną postać i w jednej chwili ląduje na ziemi. Leży i czuje na sobie ucisk. Otwiera oczy i spostrzega na sobie chłopca w jego wieku. Chłopiec ma sińce pod oczami, jest brudny i wykończony. Chłopiec powoli wstaje i widząc, co zrobił od razu się ukłonił i zaczął przepraszać. Spojrzał na Saito wzrokiem pełnym wstydu i strachu. W jednej chwili jego oczy radośnie błysnęły. Chłopak pociągnął Saito za rękę i złożył na jego ustach delikatny pocałunek.

-Saito -powiedział z rozczuleniem -Tyle... Cię... szukałem -chłopak zaczął upadać na ziemię.
-Trzymaj się, Ookawa! -w jednej chwili zamilkł.

Saito nie wiedział, skąd zna jego imię. Długo się nad tym nie zastanawiał i zabrał go do swojego domu. Saito delikatnie położył go go na swoim łóżku i podziwiał jego śpiąca twarz.

-Hm... Pierwsze spotkanie i pocałunek? -zaśmiał się -Jesteśmy facetami. Nie możemy... Ale... Gdy patrzę na jego twarz... Czuje się... Przyciągany.

Saito delikatnie złożył pocałunek na rozwartych wargach śpiącego Ookawy.

-Jak się obudzi pewnie będzie głodny -pomyślał.

Ostatni raz przyjrzał się jego śpiącej twarzy i poszedł do kuchni ugotować zupę. W tym czasie Ookawa się obudził.

-Um... Nie poznaję tego sufitu.
-Obudziłeś się już? -zapytał radosny Saito
-Gdzie jestem? -zapytał
-W moim domu -zaśmiał się -a teraz zjedz tę zupę. Pewnie jesteś głodny.
-Um... Dziękuję -odrzekł i zaczął jeść.

Gdy Ookawa zjadł, Saito postanowił się czegoś o nim dowiedzieć.

-Nazywasz się Ookawa,tak? -zarumienił się i odwrócił twarz.

Nagle Ookawa go objął.

-C-co jest? -zapytał nerwowo
-Jednak mnie pamiętasz -odpowiedział. -Ja... Myślałem, że o mnie zapomniałeś -zaczął płakać.
-Nie pamiętam wiele, ale coś mi karze mi trwać przy Tobie aż do końca -uśmiechnął się i pogłaskał go po głowie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz